Cześć i czołem w 2020 roku! (czyli w roku, na który czekałam szmal czasu)

Ruszam po dłuugiej przerwie… : ) Trochę poleniuchowaliśmy, spędziliśmy czas z rodzinką, planowaliśmy cały 2020 rok (bardziej jego drugą połowę), bo BĘDZIE SIĘ DZIAŁO!  : ) i w końcu pora wracać… Tak, wiem powinnam Was tutaj zasypać propozycjami na Sylwestra czy Święta, lecz na to przyjdzie jeszcze czas. : )

Sukienka, którą szyłam, składa się z dwóch części. Projektując, poszłam trochę dalej niż klasyka, i zrobiłam coś “na topie” w sumie… tak myślałam… : D Szyjąc górę, wyszło ciut inaczej, niezupełnie tak jak moja koncepcja, ale za to spódnica zostaje  szafie. <3

Wybaczcie za fatalne zdjęcia, ale tkanina jest bardzo delikatna i cienka, więc postanowiłam nie zamarznąć na tym +0C stopniowym mrozie… : D